W kolejnym meczu zaplecza ekstraklasy zmierzymy się w Starogardzie Gdańskim z SKS-em Fulimpex. My jesteśmy już pewni swego, za to rywale cały czas mają o co walczyć. Mogą zająć tak drugie, jak i na przykład piąte lub też szóste miejsce na koniec rozgrywek, co nie dawałoby im więc przewagi parkietu w I rundzie zbliżającej się wielkimi krokami fazy play-off. 

To wyraźnie pokazuje, że SKS Fulimpex Starogard Gdański przystąpi do spotkania z nami naprawdę bardzo zmotywowany, by powalczyć o pełną pulę. Podopieczni trenera Darko Radulovicia, by zająć miejsce w czołowej czwórce po fazie zasadniczej, mają wszystko w swoich rękach. Tuż za naszymi plecami znajdują się obecnie bowiem trzy ekipy z dokładnie taką samą liczbą zwycięstw i porażek (20-10). Są to, poza rzecz jasna SKS-em, jeszcze Solvera Sokół Łańcut oraz PGE Spójnia Stargard. 

Na tę chwilę starogardzianie są w tej grupie w najgorszej sytuacji i w małej tabeli znajdują się najniżej, więc potencjalnie mogą przystąpić do play-offów z 4. miejsca. Oczywiście to nie jest jednak pewnik, gdyż przy ewentualnych potknięciach rywali mogą znaleźć się nawet wyżej. Ale jeśli sami nie będą wygrywać, mogą też spaść na piątą lub szóstą lokatę, więc absolutnie do samego końca nasz sobotni rywal ma o co grać. W przeciwieństwie do nas, choć tylko technicznie.

Na pomeczowej konferencji po ostatnim domowym starciu z zespołem Miners Katowice, tak trener Grzegorz Skiba, jak i nasz kapitan Marcin Nowakowski zgodnie podkreślili, że po ponownym dołączeniu do drużyny Mikołaja Jamiołkowskiego poniekąd proces zgrywania się naszej ekipy rozpoczął się na nowo. I to było widać. Wprawdzie w miniony wtorek zagraliśmy całkiem niezłe spotkanie, ale pewnym cieniem kładzie się na nie aż dwadzieścia popełnionych strat - najwięcej w całym sezonie.

Tego absolutnie musimy się wystrzegać w sobotę i zdecydowanie bardziej chronić piłkę, odpowiednio czytać ustawienie rywali i po prostu lepiej zachowywać się pod pressingiem gospodarzy. W przeciwnym razie może być nam bardzo trudno o wygraną w okrojonej rotacji. Przeciwko bardzo ambitnym „Minersom” nie zemściło się to na nas, choć mieliśmy pewne problemy po zmianie stron. Jednocześnie nie da się ukryć, że powrót Mikołaja Jamiołkowskiego jest wręcz zbawienny przy kontuzji Patryka Kędla.

„Buła” w blisko osiemnaście minut gry zapisał przy swoim nazwisku dziewięć punktów i cztery zbiórki. Oczywiście widać u niego było pewne braki wydolnościowe, ale można stwierdzić, że pod pewnymi rzecz jasna względami rywal był idealny. Bo co jak co, ale Miners na pozycji numer pięć nie należą do ligowej czołówki. Mikołaj miał więc niezłe przetarcie przed rywalizacją w Starogardzie Gdańskim, gdzie przecież poprzeczka w podkoszowej walce znacznie wzrośnie.

A pamiętać należy, że w Bydgoszczy SKS Fulimpex zwyciężył naszą ekipę i to właśnie pomimo tego, że niezdolni do gry byli wówczas Mateusz Bartosz oraz Damian Jeszke. W teorii więc mieliśmy wtedy olbrzymią przewagę na pozycjach 4-5, ale nie byliśmy w stanie tego udokumentować. Pod względem cyferek nie wyglądało to wcale źle, bowiem trio Kemp-Kędel-Jamiołkowski zanotowało łącznie 23 punkty i 22 zbiórki, ale całościowo nie przełożyło się to na naszą wygraną.

Na pewno będziemy więc bardzo chcieli się zrewanżować naszym sobotnim rywalom za mecz z pierwszej rundy. Byliśmy wtedy wręcz zdecydowanym faworytem, ale jednak zostaliśmy poniekąd sprowadzeni na ziemie. I można powiedzieć, że bardzo dobrze! Bo po tym zimnym, a nawet lodowatym prysznicu, wygraliśmy kolejnych dwanaście spotkań, co spowodowało, że zapewniliśmy sobie pierwsze miejsce w tabeli po sezonie zasadniczym.

Teraz możemy więc już w pewien sposób myślami być w play-offach. Pracowaliśmy na to bardzo mocno przez cały sezon zasadniczy. I teraz, gdy za naszymi plecami inni cały czas o coś walczą, my możemy już patrzeć na to z pełnym spokojem i czekać na wyłonienie naszego przeciwnika w I rundzie. A jeśli chodzi o sobotnie spotkanie, będzie ono kolejną okazją na przetestowanie pewnych rozwiązań, które w PO mogą być bardzo ważne 

Start naszego meczu w Starogardzie Gdańskim zaplanowany jest na godzinę 18:00. Na Kociewie wybiera się spora grupa naszych licznych fanów. Pozostałych zapraszamy za to do śledzenia naszych poczynań za pośrednictwem platformy Emocje.TV: https://nowe.emocje.tv/ppv/sks-fulimpex-starogard-gdanski---enea-abramczyk-astoria-bydgoszcz,357080, który to mecz oczywiście do obejrzenia będzie ponownie w bydgoskim Younger Barze.