Nie ma obecnie w całej pierwszej lidze drugiej tak skutecznej drużyny na wyjazdach jak my. Jak dotąd jedyną porażkę ponieśliśmy w Poznaniu, więc w sobotę na pewno będziemy żądni rewanżu na zespole z Wielkopolski.
Pod koniec listopada rozegraliśmy z Enea Basketem emocjonujące starcie, zakończone po aż trzech dogrywkach. Ostatecznie przegraliśmy tamten mecz 97:102.
Sobotnie starcie zapowiada się naprawdę bardzo emocjonująco. Chociażby ze względu na to, że dojdzie w nim - oczywiście pod pewnymi względami i zachowując proporcje - do powtórki z zeszłorocznego finału, kiedy to mierzyliśmy się z Miastem Szkła Krosno. A wszystko za sprawą Edmundsa Valeiko, który w maju 2025 roku poprowadził klub z Podkarpacia do ekstraklasy.
Łotysz został jednak zwolniony w listopadzie i nie pozostawał przesadnie długo bez zatrudnienia. Choć może i dla kogoś prawie miesiąc to długo. Marcin Kloziński, który od początku sezonu był trenerem Enea Basketu Poznań, po pokonaniu nas wygrał jeszcze z Żubrami Białystok, ale po porażce z Decką Pelplin jego misja w klubie z Wielkopolski dobiegła końca i już dzień później poinformowano, że jego miejsce zajmie właśnie mający już swoją pozycję w I lidze Edmunds Valeiko.
Przyjrzyjmy się faktom. Pod wodzą Marcina Klozińskiego Enea Basket Poznań osiągnął bilans 5-8. Pod wodzą jego następcy wygląda to nieco lepiej, choć zatrudnienie byłego szkoleniowca Miasta Szkła Krosno też nie okazało się lekiem na całe zło. Na początku mogło się jednak tak wydawać, bowiem ze swoich pierwszych ośmiu spotkań łotewski trener wygrał sześć. Od tego momentu poznaniacy ponieśli jednak pięć kolejnych porażek, więc całościowy bilans tego zespołu po zmianie head coacha wynosi 6-7.
A to tylko jedna wygrana więcej niż przed tą roszadą. Warto jednak podkreślić, że w ostatnich tygodniach Enea Basket miał trudny terminarz i jednocześnie sporo pecha, zwłaszcza w poprzednią niedzielę, kiedy to Dominik Rutkowski (swoją drogą w przeszłości grał w Poznaniu), trafił szaloną trójkę na koniec meczu, która dała wygraną Weegree AZS Politechnice Opolskiej.
Wcześniej Enea Basket mierzył się z ŁKS-em Coolpack Łódź, Kotwicą Port Morski Kołobrzeg oraz PGE Spójnią Stargard. A każda z tych ekip w ostatnich tygodniach raczej nie zawodzi, no może poza wpadką Łodzian w Białymstoku. Z kolei z WKK Active Hotel Wrocław Poznaniacy zagrali nie najgorsze zawody, ale zabrakło im skuteczności, by wrócić do domu z wygraną.
Efekt tego jest taki, że naszemu najbliższemu rywalowi mocno odjechały play-offy. Słabsza forma w połączeniu z doskonałą dyspozycją zespołu z Kołobrzegu sprawiają, że strata do 8. lokaty robi się coraz większa. Wydaje się więc, że po raz kolejny w Wielkopolsce będą musieli obejść się smakiem, choć do końca zostało jeszcze kilka kolejek. Enea Basket musiałby jednak być w tych spotkaniach praktycznie bezbłędny i liczyć jeszcze na potknięcia głównych rywali.
A o to może już być bardzo trudno, bo marginesu błędu już w zasadzie nie ma, a i to nie gwarantuje znalezienia się w play-offach. Dla odmiany u nas wygląda to zgoła inaczej. Pewnie kroczymy od triumfu do triumfu, umacniając się na pozycji lidera. Wiele wskazuje na to, że dojedziemy do samego końca jako pierwsza drużyna w lidze po sezonie zasadniczym. Tabela obecnie przekłamuje jednak poszczególne lokaty, dlatego lepiej jest sprawdzić, kto oprócz nas ma najmniej porażek.
Tą drużyną jest w chwili obecnej ŁKS Coolpack Łódź, który jak dotąd siedmiokrotnie musiał uznawać wyższość rywala. Musielibyśmy więc na finiszu rozgrywek złapać bardzo dużą zadyszkę, by stracić fotel lidera po 34 kolejkach. Wiadomo oczywiście, że prawdziwe granie rozpocznie się w drugiej połowie kwietnia, ale jednak wcześniejsze zapewnienie sobie wygrania fazy regularnej może dać pewien komfort w ostatnich kolejkach i szansę na nieco inną rotację, by częściej korzystać z graczy drugiego planu.
Na razie to jednak mocne wybieganie w przyszłość. Na dziś skupiamy się więc na naszym najbliższym przeciwniku, z którym mamy pewne rachunki do wyrównania za pierwszą rundę. Początek sobotniego spotkania zaplanowano na godzinę 20:00. Transmisja jak zawsze dostępna będzie dzięki platformie Emocje.TV: https://nowe.emocje.tv/ppv/enea-abramczyk-astoria-bydgoszcz---enea-basket-poznan,356914.


