Nasz zespół rozegrał bardzo dobre spotkanie po obu stronach boiska i był w pełni skoncentrowany od pierwszej do ostatniej minuty meczu. Dało to efekt zwycięstwa nad dużo wyżej usytuowanym rywalem w tabeli i miejmy nadzieję, że mecz ten tchnie wiarę w zespół na kolejne trudne pojedynki.

Astoria rozpoczęła mecz od mocnego uderzenia. Celnie trafiał przede wszystkim Piotr Robak (aż 11 punktów w I kwarcie), a akcje skutecznie kończyli również pozostali zawodnicy. Nasza ekipa po 5 minutach prowadziła już 16:10 i w dalszym ciągu kontynuowała dobrą grę do końca kwarty. Zakończyliśmy ją w sumie przy prowadzeniu 28:21, gdyż równo z końcową syreną niecodziennym rzutem popisał się właśnie wspomniany Robak. Trafił on rzut z własnej połowy boiska co doprowadziło do naszego 7 punktowego prowadzenia.

Druga kwarta stała pod znakiem defensywnym obu drużyn. Zarówno jedna, jak i druga ekipa przyłożyła się do tego elementu koszykarskiego, co w konsekwencji dało niski wynik przy rozegraniu kolejnych 10 minut. Wśród czarno-czerwonych wjeżdżał pod kosz i wymuszał przewinienia Mateusz Bierwagen, ale skutecznymi akcjami popisywali się też Laydych czy Szyttenholm. W konsekwencji przy zmianie stron zachowaliśmy status quo w kontekście przewagi bydgoszczan po I kwarcie (41:34).

Na starcie drugiej połowy dwoma celnymi rzutami z rzędu popisali się gracze WKK i wynik zaczynał oscylować w okolicy remisu. Wtedy jednak ponownie do głosu doszli gospodarze, którzy natychmiastowo zanotowali fragment gry 7-0 (przyczyniło się do tego przewinienie techniczne Rafała Niesobskiego) i powiększyliśmy przewagę do granicy 10 oczek (48:38). Do końca kwarty Astoria utrzymywała prowadzenie w zbliżonych granicach, a w rezultacie dało to drugie z rzędu remisowe 10 minut (16:16) i jak to w ostatnich spotkaniach bywało, również tym razem czarno-czerwoni rozpoczynali decydujący fragment meczu z przewagą punktową (57:50).

Wszyscy kibice zgromadzeni w hali przy ul. Waryńskiego znając przebieg ostatnich spotkań, z niepewnością spoglądali więc na parkiet w oczekiwaniu decydującej partii meczu w wykonaniu ich ulubieńców. Koszykarze Astorii do końca spotkania utrzymali jednak koncentrację i z niezwykłą wolą walki dowieźli dzisiejsze prowadzenie do samego końca. W 36 minucie po celnym rzucie Marcina Kowalewskiego nasi zawodnicy prowadzili już 69:57. W prawdzie jeszcze na 1.06 min. przed końcem skuteczny tego dnia Jakub Koelner zmniejszył przewagę do rozmiarów 4 punktowych (72:68), ale po przeciwnej stronie Mateusz Bierwagen przeprowadził jednak skuteczną akcję kończąc zdobyczą punktową spod kosza i jasnym było, że bydgoszczanie nie mogą tego spotkania już przegrać. W ten sposób Astoria Bydgoszcz odniosła 4 zwycięstwo w sezonie pokonując WKK Wrocław 76:70.

Zwycięstwo cieszy tym bardziej, ponieważ Astoria miała w ostatnim czasie spore problemy z zamienianiem dobrej gry na 2 punkty w ligowej tabeli. Bydgoszczanie podczas sobotniego wieczoru walczyli o każdą piłkę na parkiecie i zachowali pełną koncentrację podczas IV kwarty meczu. Gracze bydgoskiej "Asty" zanotowali kolejny raz bardzo przyzwoitą, ponad 50% skuteczność rzutów z gry (27/52). Dodatkowo aktywna praca w defensywie przyłożyła się do zaliczenia aż 13 przechwytów piłki, a w sumie 19 strat ekipy z Wrocławia. Dzięki dzisiejszej wygranej zrównaliśmy się w ligowej tabeli z ekipami MCKiSu Jaworzno, Politechniki Poznań oraz Znicza Pruszków, co jest bardzo istotne w kontekście naszej walki o utrzymanie oraz ew. uniknięcia fazy Play-out (miejsca 9-10 są bezpieczne).

Za sobotni mecz w barwach Astorii należy wyróżnić przede wszystkim 6 zawodników, a mianowicie Piotra Robaka (18 punktów, 7/9 z gry, 3 asysty, 7 zbiórek (!)), Mateusza Bierwagena (19 punktów z 12 rzutów, 8/13 na linii), Marcina Kowalewskiego (13 punktów, 4 przechwyty), Doriana Szyttenholma (10 punktów z 6 rzutów), Pawła Lewandowskiego (8 punktów, 4 asysty i 4 przechwyty) i  Sebastiana Laydycha (8 punktów). Po stronie wrocławskiej najlepiej zagrali rezerwowi Jakub Koelner (19 punktów z aż 14 rzutów) oraz Marcin Kolowca (14 punktów i 8 zbiórek w 31 minut).


Kolejne spotkanie koszykarze Astorii Bydgoszcz rozegrają na wyjeździe 9 lutego w Dąbrowie Górniczej z MKS-em (bilans 12-6).


Astoria Bydgoszcz - WKK ProBiotics Wrocław 76:70 (28:21, 13:13, 16:16, 19:20)

Astoria:
Bierwagen 19, Robak 18, Kowalewski 13, Szyttenholm 10, Lewandowski 8- Laydych 8, Barszczyk 0, Milczyński 0, Małgorzaciak 0

WKK: Niesobski 12, Ł. Diduszko 10, B. Diduszko 9, Grzeliński 0, Trojan 0- Koelner 19, Kolowca 14, Szpyrka 6, Wadowski 0, Bochenkiewicz 0