Zaledwie dwa dni trwa odpoczynek bydgoskich koszykarzy przed kolejnym ligowym starciem. Już w sobotę wybiegniemy na parkiet w Poznaniu, żeby zmierzyć się z Politechniką.

 

 

W ostatnim spotkaniu Astorianie w bardzo waleczny sposób pokonali GKS Tychy (74:71) i dzięki lepszemu bilansowi bezpośrednich pojedynków, w tym momencie zajmują 10. pozycję w tabeli. Nadzieja na lepsze wyniki została wlana w serca kibiców, więc dobrze byłoby kontynuować ten pozytywny impuls i zwyciężyć w Poznaniu. Biorąc pod uwagę fakt, że do zakończenia sezonu zasadniczego pozostało już tylko 5 kolejek, a nam przyjdzie się jeszcze zmierzyć z takimi silnymi ekipami jak Stal, Legia czy Sokół, to należy twierdzić, że najbliższy mecz może być nawet decydujący w kwestii uniknięcia fazy Play-out. Ważniejszym spotkaniem może okazać się jedynie wyjazd Astorii do Prudnika, gdzie będziemy bronić 12 punktowej zaliczki z I rundy.

Najważniejsze dla bydgoszczan jest podchodzić teraz do każdego najbliższego pojedynku, jak do spotkania o wszystko. W środę byliśmy świadkami tego, jak dobre efekty daje właśnie takie podejście. Motywacji na pewno naszym zawodnikom nie brakuje i możemy być przekonani, że teraz na finiszu będą dawać z siebie pełnię sportowych możliwości. Młodzi utalentowani koszykarze starają się na wszelki sposób nadrabiać brak doświadczenia, a bardziej ograna grupa (Prostak, SzyttenholmLewandowski), ma za zadanie ciągnąć ekipę w najtrudniejszych chwilach meczu.

Pomimo tego, że nasza drużyna wygrała do tej pory tylko jedno wyjazdowe spotkanie, to biorąc pod uwagę poziom gry w pojedynku z Tychami, możemy twierdzić, że tym razem będziemy nawet minimalnym faworytem sobotniego meczu. Nie należy spodziewać się łatwej wycieczki, bo spotkania z Politechniką prawie zawsze należą do wyrównanych i trudnych z punktu widzenia drużyny Astorii, ale grając jak prawdziwy zespół, będziemy w stanie wyjść z tej potyczki zwycięsko. Na naszą korzyść przemawia fakt, że AZS podobnie jak Astoria, ma w swoim składzie kilku bardzo młodych koszykarzy. To spowodowało, że poznanianie zajmują aktualnie ostatnią pozycję w tabeli, bo wygrali do tej pory zaledwie 4 z 22 rozegranych spotkań. Wszystkie te zwycięstwa były jednak odniesione na własnym parkiecie.

Kluczową rolę u rywali odgrywa najstarszy Tomasz Baszak, który jest już doskonale znany naszym kibicom. To 33 letni rozgrywający, który rzuca w tym sezonie 13.9 punktów na mecz i trafia z dystansu na bardzo dobrej skuteczności 42.9%. Decydującą rolę podkoszową odgrywają natomiast już ograni w I lidze, Maciej Rostalski i Michał Szydłowski. Łącznie wyrabiają oni co spotkanie poziom 18.3 punktów oraz 14 zbiórek. Najlepszymi koszykarzami młodego pokolenia wydają się być niski skrzydłowy Michał Wielechowski oraz rozgrywający Mateusz Rutkowski i na nich także trzeba zwrócić wyjątkową uwagę po bronionej stronie parkietu.

Drużyny z którymi Astoria walczy o utrzymanie, mają w tej kolejce dość wymagających rywali. To pozwala upatrywać szansy na korzystne dla nas wyniki, ale najważniejsze będzie odniesienie zwycięstwa w Poznaniu. Wszyscy w Bydgoszczy wierzą, że uda się nam kontynuować dobrą postawę i wygrać drugi bardzo ważny mecz z rzędu. To usadowiłoby nas na komfortowej pozycji przed końcówką ligi, ale czy tak będzie przekonamy się w sobotę wieczorem. Na mecz wybiera się grupka naszych kibiców, która swoją obecnością chce kolejny raz wesprzeć zespół w trudnej walce na boisku. Obyśmy wrócili ze stolicy wielkopolski w dobrych humorach.

 

Sobotni mecz rozpocznie się w sobotę o godz. 18.00.