Koszykarze Enea Astorii po dwóch wyjazdowych zwycięstwach z rzędu, tym razem w niedzielę musieli uznać wyższość gliwiczan. Bydgoszczanie prowadzili jeszcze do przerwy, ale przegrali drugą połowę 33:55 i całe spotkanie 83:100.

 

Zespół GTK Gliwice to bardzo trudny przeciwnik, z tego względu, że rywale przez większość czasu utrzymują się w czołówce tabeli i przede wszystkim wygrywają mecze z niżej rozstawionymi drużynami. Biorąc jednak pod uwagę, że Enea Astoria w ostatnich spotkaniach prezentowała bardzo dobrą formę, można było po cichu liczyć na sprawienie niespodzianki przez bydgoszczan. Pierwsza połowa zapowiadała właśnie korzystny dla nas wynik, bo czarno-czerwoni grali bardzo dobrze po obu stronach boiska i tylko skuteczność w rzutach z obwodu trzymała gości przy różnicy kilku posiadań. Niestety w drugiej połowie GTK znajdowało drogę do kosza nie tylko na dystansie, ale także pod koszem, a goście dodatkowo dość wyraźnie zdominowali też kwestię zbiórek. To doprowadziło do sytuacji w której podopieczni Pawła Turkiewicza wygrali drugą połowę 55:33 i dość bezpiecznie dowieźli zwycięstwo do samego końca.

Początek zwiastował kolejny korzystny wynik dla Enea Astorii, która zdecydowanie lepiej rozpoczęła ten mecz. Goście nie mogli znaleźć recepty na nasze szybkie ataki, w których oczywiście najlepiej jak zwykle czuł się Patryk Gospodarek. Nasz rozgrywający bardzo efektownie przedzierał się pod kosz, punktowali też pozostali koledzy z drużyny i Asta prowadziła już po pierwszej kwarcie 30:22.

W drugiej części kontynuowaliśmy swoją dobrą postawę, a wyjątkowo dobrze spisywał się w niej Paweł Krefft, który już do przerwy miał na swoim koncie 3 celne rzuty dystansowe. Bydgoszczanie bardzo dzielnie prezentowali się pod obręczami, przez co nie pozwalaliśmy GTK na ponawianie akcji. Dopiero w końcówce pierwszej połowy goście zaczęli odnajdywać swoją optymalną skuteczność, kiedy trójki zaczął trafiać Podulka, a spod kosza rzucał Ratajczak i nasza przewaga nieco została zmniejszona. Do przerwy jednak ciągle prowadziła Enea Astoria 50:45.

Wraz ze zmianą stron, duże zmiany zaszły też w grze obu zespołów. Zaraz po przerwie dużo lepszą grę zaczęło prezentować GTK, które potrafiło gubić naszych obrońców i znajdować bardzo dogodne sytuacje pod koszem. Najlepiej pod tym względem czuł się Ratajczak, ale swoje punkty dorzucali też Dziemba, czy Radwański. Goście zdecydowanie podkręcili swoje tempo gry, co dało im „run” 13:2 i wyszli na prowadzenie. Enea Astoria ciągle starała się jednak trzymać kontakt z dużo bardziej doświadczonym przeciwnikiem, przez co przed ostatnią kwartą ciągle mieliśmy dość realne szanse na odniesienie zwycięstwa. Przegrywaliśmy bowiem tylko 68:73, co w koszykówce jest oczywiście stratą minimalną.

W ostatniej części GTK kontynuowało jednak swoją bardzo dobrą postawę z trzeciej kwarty meczu, natomiast bydgoszczanie mieli problemy ze wstrzeleniem się do kosza. Długie ręce gliwickich obrońców utrudniały nam zdobywanie punktów spod obręczy, a na dystansie nie czuliśmy się tego dnia najlepiej. Ten fakt  goście wykorzystali wręcz z nawiązką, bo tego dnia rzucali z obwodu na bardzo dobrej skuteczności i w pewnym momencie wyszli już na ponad 10 punktów przewagi. Od tego czasu gliwiczanie starali się do końca kontrolować losy mecz i ten cel udało im się zrealizować. Ostatecznie GTK Gliwice wygrało w Bydgoszczy 100:83.

Główną przyczyną naszej porażki okazał się niewątpliwie fakt, że GTK trafiło tego dnia dobre 11/26 rzutów za 3 punkty, a także w drugiej połowie po części zdominowało też walkę na tablicach. Zdecydowanie najlepszym graczem na boisku okazał się być Łukasz Ratajczak, który zdobył aż 28 punktów i 11 zbiórek, a to wszystko w zaledwie 26 minut gry. Swój najlepszy występ w tym sezonie zaliczył też 40 letni Grzegorz Podulka, który trafił 5/7 rzutów z dystansu. W naszej drużynie kolejny mecz z rzędu najlepszy był Patryk Gospodarek z 21 punktami na koncie, natomiast Dorian Szyttenholm zdobył 15 punktów i 6 zbiórek.

Kolejne spotkanie nasza drużyna rozegra już w środę, także w Artego Arenie. W zaległym spotkaniu z 24. kolejki podejmiemy ACK UTH Rosę Radom (początek o godz. 18:30).

 

 

Enea Astoria Bydgoszcz - GTK Gliwice 83:100 (30:22, 20:23, 18:28, 15:27)

Enea Astoria: Gospodarek 21, Szyttenholm 15, Bierwagen 12, Krefft 11, Czyżnielewski 8, Fatz 6 (8 zb.), Dąbek 5, Motel 5, Paul 0

GTK: Ratajczak 28 (11 zb.), Podulka 18, Dziemba 12, Salamonik 12 (9 as.), Pieloch 8, Radwański 8, Weselak 8, Filipiak 2, Jędrzejewski 2, Kołcz 2