Jak się okazało w sobotę drużyna Astorii rozegrała ostatnie już spotkanie w sezonie 2015/16. Po bardzo dobrej pierwszej połowie meczu, w drugiej to goście przejęli inicjatywę i zwyciężyli 87:71. Tym samym Legia wygrała serię ćwierćfinałową 3:0.

 

 

 

Każdy z nas wiedział, że pojedynek z Legią Warszawa należy do tych z serii bardzo trudnych. Nie inaczej było w sobotę, ponieważ legioniści przyjechali do Bydgoszczy z chęcią zakończenia pojedynku z Astorią w trzech spotkaniach. W pierwszej połowie wydarzenia na parkiecie miały jednak niespodziewany obrót sprawy. To czarno-czerwoni momentami przejmowali inicjatywę, zbierali piłkę na atakowanej tablicy, a świetnie z dystansu rzucał Piotr Robak i do przerwy było 47:36 dla bydgoszczan. Po powrocie z szatni to goście całkowicie odmienili jednak swoją grę, rewelacyjnie rzucali zza łuku, oraz wykorzystywali nasze braki centymetrów pod koszami. Ostatecznie Legia zwyciężyła więc drugą połowę, aż 51:24 i cały mecz 87:71. Tym samym ekipa z Warszawy zakończyła pierwszą rundę Play-off od wygranej 3:0, a Astoria kończy ten sezon ostatecznie na 6. pozycji.

Od startu mecz był bardzo wyrównany. Gospodarze starali się agresywniej grać po bronionej stronie boiska, ale często okupowali to przewinieniami, przez co goście stawali na linii rzutów osobistych. Z drugiej strony intensywny nacisk na rozgrywającego Legii, czyli Łukasza Wilczka, przynosił spodziewane efekty w postaci kilku przechwytów, a także szybkich kontr. Pierwsza kwarta zakończyła się zwycięstwem gości tylko 20:17.

Drugą kwartę można nazwać istnym koncertem gry Astorii. W prawdzie na początku tej części dobry fragment zaliczyła Legia (27:20), ale później na parkiecie dzieliła jedna ekipa. Byli to czarno-czerwoni, którzy dzięki bardzo dużej intensywności gry, waleczności i ruchliwości, rozbijali obronę przyjezdnych. Dużo czystych pozycji zza łuku, a także kilka zbiórek ofensywnych wywołały u nas „run” 18:2. Najlepszy w tym fragmencie był szczególnie Piotr Robak, który już do przerwy uzbierał 13 oczek, a Asta prowadziła 47:36.

Niestety zaraz po powrocie z szatni sprawy uległy zmianie i można napisać, że oba zespoły zamieniły się rolami. Wystarczyły zaledwie 2 minuty gry, aby Legia całkowicie odrobiła do nas straty punktowe, a ich zabójcze serie nie przerywały nawet time-outy trenera Kaźmierczyka. Bardzo dobrze w ataku grał Tomasz Andrzejewski, a później do ofensywy włączyli się jego pozostali koledzy i Legia zaczęła wtedy przypominać zespół z ubiegłego tygodnia. Tym samym goście przed decydującą ćwiartką prowadzili już 64:58.

W ostatniej części ciężko było naszym ulubieńcom powrócić do walki o zwycięstwo. Bydgoszczanie wydawali się nieco podłamani wcześniej utraconą przewagą i często decydowali się na indywidualne penetracje, gdzie pod koszami już czekał duży zasięg ramion podkoszowych Legii. Większość z tych sytuacji kończyły się więc niepowodzeniem, a goście wykorzystując nasz słabszy moment i dezorientację, przeprowadzali akcje na obwodzie i spod obręczy. Ostatecznie Legia wygrała 87:71 i tym samym przypieczętowała swój awans do półfinałów Play-off.

W sobotę najlepszym graczem Astorii okazał się Piotr Robak, który jeszcze przed meczem został nagrodzony pamiątkową statuetką za znalezienie się w najlepszej piątce rozgrywek I ligi sezonu zasadniczego 2015/16. Tego dnia Piotr zdobył najlepsze w drużynie 15 punktów z 11 rzutów, miał 3/6 za 3, 4 zbiórki, 3 asysty i 7 wymuszonych przewinień. Na bardzo dobrej skuteczności zagrał też Dorian Szyttenholm notując 13 punktów z 9 rzutów i będąc najlepsze w drużynie plus/minus +6. Po stronie warszawskiej Legii kolejny raz świetną pracę wykonał doświadczony Tomasz Andrzejewski, rzucając na 100% skuteczności z gry i na linii rzutów osobistych (double-double 18 punktów i 11 zbiórek). Kolejne spotkanie z rzędu, bardzo efektywnie pod względem asyst grał też Łukasz Wilczek (6 punktów, 14 asyst, 7 zbiórek, ale też 7 strat).

Tym samym Astoria Bydgoszcz zakończyła sezon 2015/16 na 6. miejscu. Za pośrednictwem strony internetowej bardzo dziękujemy naszym koszykarzom, trenerowi, masażyście i zarządowi klubu za cały sezon pełen emocji i przede wszystkim za ten znakomity wynik, który wspólnie udało się osiągnąć! Podziękowania należą się także kibicom, którzy licznie i regularnie odwiedzali halę Artego Arena na naszych meczach!

Już wkrótce na łamach strony internetowej ukaże się podsumowanie całego sezonu w naszym wykonaniu. Już dzisiaj zapraszamy serdecznie do lektury.

 

 

Astoria Bydgoszcz – Legia Warszawa 71:87 (17:20, 30:16, 11:28, 13:23)

Astoria: Robak 15 (3x3), Szyttenholm 13, Laydych 10 (2), Mazur 9 (2), Lewandowski 6 oraz Fatz 9, Kutta 7, Grod 2, Wardziński 0, Senski 0, Łucka 0

Legia: Andrzejewski 18 (2), Parzych 8 (1), M. Wilczek 8 (1), Ł. Wilczek 6, Bierwagen 6 oraz Kukiełka 13 (1), Aleksandrowicz 13 (1), Linowski 8, Trybański 4, Paszkiewicz 3 (1), Ornoch 0

Stan rywalizacji (do 3 zwycięstw): Astoria-Legia 0:3 i awans Legii